Thriller z inwigilacją internetową w tle

Marc Elsberg to dla mnie nowy Frederick Forsyth. Obu tych autorów pisze fikcje, ale czyta się je jak autentyczne relacje. Obaj są świetnie przygotowani do pisania i znają się na temacie, który poruszają. Taki sposób pisania daje książkę, która nie tylko wciąga w fabułę, ale jest także pouczająca. Poprzednia książka Elsberga - Blackout była tak dobra, że przeczytałem ją, a potem ponownie przesłuchałem gdy ukazał się audiobook. Tym którzy mnie nie znają wspomnę, że mało czytam, w zasadzie tylko słucham audiobooków. Tak więc, fakt, że przeczytałem Blackout świadczy o tym jak bardzo mi się ta książka spodobała.

Najnowszą książkę Marca Elsberga widziałem już w formie audiobooka, gdy latem przejeżdżałem przez Niemcy. Na szczęście nie musiałem czytać książki. Biblioteka Akustyczna szybko nagrała audiobooka po polsku. Audio-recenzję można posłuchać w podkaście #14 (link z lewej strony).

Książka opowiada o świecie, w którym ludzie korzystają z aplikacji podpowiadających im jak żyć. Już dziś mamy pierwsze programy tego typu. Tytułowy "Zero" to grupa hackerów, którzy walczą z powszechną inwigilacją. Po sfilmowaniu dronami prezydenta USA i jego rodziny stają się celem służb specjalnych. Główną bohaterką jest dziennikarka, która dostaje "inteligentne" okulary. Pożycza je swojej córce, która wraz ze znajomymi rozpoznaje przy ich pomocy niebezpiecznego przestępcę. Tak rozpoczyna się akcja, która jest pełna napięcia do samego końca.

Jak już napisałem, z tej książki można się naprawdę wiele dowiedzieć o tym jak działają wielkie korporacje zbierające o nas dane, a potem na ich podstawie wyliczające nasze przyszłe zachowania. Już od lat firmy sprzedające produkty pielęgnacyjne z dużym prawdopodobieństwem są w stanie obliczyć, w którym miesiącu ciąży jest klientka na podstawie kupowanych przez nią produktów. Autor opisał fakty, ale z drugiej strony nie wpadł w zbyt techniczny język. Jak sam przyznał w posłowiu uprościł wiele technicznych opisów.

Tym razem książkę przeczytał inny lektor. Blackout czytał Jakub Wieczorek, a Zero czyta Tomasz Sobczak. Nie ma to znaczenia, bo książki nie łączy nic poza osoba autora. Tomasz Sobczak jest znany z czytania cyklu o komisarzu Maciejewskim (np. Kino Venus). Czyta bardzo dobrze.

Ja nie jestem wrogiem firm zbierających dane. Lubię usługi, które dostaję w zamian. Podobnie jednak jak autor zgadzam się z tym, że należy kontrolować kto i jak przetwarza nasze dane. Każdy też powinien mieć prawdo do decyzji w tej sprawie. Czas pokaże czy świat pójdzie w kierunku, który opisał autor. Jego książka przepowiada przyszłość, a więc można ją zaliczyć do futurologii. Szczerze polecam zarówno jako świetną powieść sensacyjną, ale również jako audiobooka, który sprawi, że inaczej spojrzymy na internet i "inteligentne" zabawki oferowane nam przez różne firmy.

Słowa kluczowe: thriller, IT
Autor recenzji:
Piotr Borowski
2016-02-22