Terry Pratchett - Czarodzicielstwo (Janusz Zadura)

Czarodziciel będący źródłem magii burzy porządek Świata Dysku

Treść

Wyrzucony z Niewidzialnego Uniwersytetu czarodziej postanawia użyć swojego syna (ósmego syna, ósmego syna, ósmego syna) jako narzędzia zemsty. Kiedy ten młody czarodziciel przybywa na uniwersytet zaczynają się dokonywać niebezpieczne zmiany. Czy powstrzymać go może Rincewind, czarodziej o tak małym potencjale magiczny, że gdy umrze średnia zdolności magicznych wzrośnie?

Tytuł

Polski tytuł jest genialny, bo powstały z połączenia słów "czarodziejstwo" i "rodzicielstwo". Tytuł nawiązuje zarówno do samej postaci czarodziciela, który jest źródłem magii, jak i do płodzenia dzieci przez czarodziejów, które to jest zakazane. Autor nawiązuje chyba tutaj do celibatu w kościele katolickim, czyli zakazu bycia rodzicem (celibat wprowadzono w średniowieczu, aby duchowni nie przekazywali majątków dzieciom).

Lektor

Czyta Janusz Zadura i robi idealnie (fragmentu rozmowy Śmierci z Ipslorem można posłuchać tutaj). Świetnie też oddaje sarkazm autora. Jak dobrze, że do nagrania nie wzięto znowu lektora, który nagrał Kolor magii.

Humor

Terry Pratchett jak zwykle parodiuje świat fantasy i nie tylko. Wielu uważa, że wyśmiewa tutaj książkę Orsona Scotta Carda Siódmy syn. Sporo też jest o celibacie wśród czarodziejów - wychodzi z tego sporo śmiesznych sytuacji.
Śmieszne cytaty "Istnieją artyści, którzy potrafią wymalować cały sufit kaplicy; ten złodziej należał do takich, którzy potrafią go ukraść" Fragment rozmowy:
- Chciałem powiedzieć - wyjaśnił z goryczą Ipslore - że na tym świecie jest chyba coś, dla czego warto żyć.
Śmierć zastanowił się przez chwilę.
KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE.

Podsumowanie

Książka to niezła gratka dla miłośników prozy Pratchetta. Mam nadzieję, że Biblioteka Akustyczna nie poprzestanie na tym audiobooku, ale nagra też kolejne. Szczególnie chętnie posłuchałbym Morta oraz Straż! Straż!.

Słowa kluczowe: fantasy, humor
Autor recenzji:
Piotr Borowski
2015-04-09