Camilla Läckberg - Fabrykantka aniołków (Marcin Perchuć)

Patrik Hedström wyjaśnia zagadkę z przeszłości

Treść

W 1974 znika cała rodzina oprócz maleńkiej córki. Ta wraca po latach i niemal ginie w pożarze. Podczas remontu znajduje ślady krwi i wtedy do akcji wkracza Patrik Hedström, któremu jak zwykle pomaga wścibska żona.

Wady

Niestety książka jest przebudowana wątkami. W pewnych momentach miałem wrażenie, że autorka chce opisać losy wszystkich mieszkańców Fjällbacki, a już na pewno wszystkich policjantów. Książka zawiera np. przydługie opisy remontu, podczas to którego bohaterowie się zastanawiają czy zacząć odrywać tapetę od rogu czy w innym miejscu, a cała scena została napisana tylko po to, aby po 10 minutach opisu zrywania tapet odkryli ślady krwi.
Męczy mnie już też wątek wychodzenia z depresji siostry Eriki. Rozumiem, że choroba ta jest dużym problemem, a autorka chciała zwrócić na to uwagę. Ale w pierwszych częściach opisała inny problem: przemoc wobec kobiet i zrobiła to od czasu do czasu wtrącając krótkie sugestie i robiło to o wiele większe wrażenie niż teraz te długie opisy.

Autorka i jej warsztat pisarski

Autorka zrobiła postępy w pisaniu. Niestety traci na tym historia. Choć pierwsze jej kryminały były rezultatem pracy amatora akcja w nich szła szybko do przodu. Wątki zarówno kryminalny jak i miłosny wciągały. Poboczny wątek przemocy wobec kobiet był sygnalizowany, ale nigdy nie wychodził na pierwszy plan. Teraz autorka rozbudowała swój warsztat i zaczyna lać wodę. Kunszt pisarski jest lepszy, ale historia stoi. Niektóre rozdziały w zasadzie prawie nic nie wnoszą do głównego wątku.
Robi ten sam błąd co Martin w kolejnych tomach Gry o tron. Człowiek się przyzwyczaił do Starków, a on zaczyna pokazywać świat oczami jakichś przypadkowych ludzi, którzy nas wcale nie obchodzą. Podobnie tutaj. Autorka zamiast się skupić na Erice i Patryku opisuje życie np. komendanta policji, postaci dość śmiesznej, ale niestety też nudnej.

Lekor

Pan Marcin Perchuć jak zwykle świetny. To chyba najlepsza rzecz w tej książce.

Podsumowanie

Książka bardzo przypomina mi serial albo telenowelę. Autorka stara się informować nas o wszystkim co się dzieje w życiu każdego policjanta w Fjällbace oraz mnóstwie innych osób mniej lub bardziej związanych z tymi policjantami oraz sprawą kryminalną. Oczywiście musi też być wątek z przeszłości, który co jakiś czas przerywa i tak wolno płynącą historię główną. Chyba najlepiej by było gdyby ktoś napisał skrót tej książki, np. wyrzucił opis remontu i od razu przeszedł do momentu znalezienia krwi, albo jeszcze lepiej zaczął od momentu, gdy policjanci się o tym dowiadują. Takich niepotrzebnych fragmentów jest niestety dużo więcej.
Oczywiście dla wszystkich tych, którzy wciągnęli się w historię nie pozostaje nic jak doczytać (dosłuchać) do końca. Historia kryminalna jest ciekawa. Niestety wątki rodzinne dość nudne się zrobiły. Tak więc, gdyby autorka wydała kolejną książkę z tej serii, to nie wiem teraz, czy bym ją kupił.

Słowa kluczowe: kryminał
Wydawca: Czarna Owca
Autor recenzji:
Piotr Borowski
2015-04-20